Powoli zaczynamy tworzyć własne, przemyślane obrazy. Coraz odważniej podejmujemy tematy, które są nam bliskie, szukamy własnych pomysłów i sposobów, by za pomocą koloru, formy i gestu opowiedzieć coś po swojemu.
Nie zawsze łatwo jest obudzić wenę. Czasem pomysł pojawia się od razu, a czasem trzeba go cierpliwie poszukać. Nie wszystko od razu się udaje. Nie każdy obraz przynosi satysfakcję już przy pierwszym podejściu. Ale właśnie w tych próbach, poszukiwaniach i czasem nieoczywistych rozwiązaniach kryje się sens tworzenia.
Bo malowanie to nie tylko nauka techniki. To również poszukiwanie własnego języka, własnego sposobu wyrażania emocji, myśli i tego, co trudno czasem nazwać słowami.
I choć droga do własnego stylu bywa kręta, warto nią iść. Próbować, zmieniać, zaczynać od nowa i przede wszystkim — szukać własnego wyrazu.
